Spacerem na Chrobaczą Łąkę

14 listopada uczennice klasy 5a wybrały się na wycieczkę na Chrobaczą Łąkę. Uczennice bardzo ucieszyły się na myśl o dniu bez lekcji, ale gdy dowiedziały się, że zbiórka w szkole jest o godzinie 6.50, można było usłyszeć jednogłośne: „ O nie…” lub „Dlaczego tak wcześnie?”. Na szczęście wszystkie dziewczynki stawiły się w szkole na czas (nie było tylko tych, które nie mogły) – no może niektóre z lekkim opóźnieniem.

Uczennice musiały dostać się pod szlak aż dwoma autobusami MZK, dlatego zajęło im to godzinę. Gdy szły z autobusu, po równej drodze, wszystkie dziewczynki były spokojne, ale gdy zaczęło się pod górkę uczestniczki wycieczki zaczęły odczuwać zaniepokojenie. Wchodziły wtedy na stromy odcinek z śliskim błotem. Dziewczynki musiały trzymać się za ręce lub gałęzi drzewek, aby bezpiecznie przedostać się na „drugą stronę”. Jednak nikt się nie poddał i nikomu się nic nie stało.

Punktualnie o godz. 9.00 zaczęło się śniadanie. Po 15 minutowej przerwie uczestniczki wycieczki wstały i zaczęły dalszą wędrówkę. Po drodze minęły tabliczkę z napisem : ŹRODEŁKO MARYJNE, potem zrobiły wspólne zdjęcie na „Przełęczy u Panienki”. Jednym słowem – dużo się działo.

Na szczycie okazało się, że schronisko jest zamknięte. Dziewczynki smutne stały przed drzwiami schroniska. Tak chciały się ogrzać, a domek był zamknięty. Nagle jakaś dziewczynka zawołała: „Tam jest wiata!”. Wszystkie dziewczynki pędem tam pobiegły. Znalazły miejsce na ognisko, a że niektóre dziewczynki miały zapałki, próbowały to ognisko rozpalić. Po wielu trudach, ognisko ostatecznie udało się rozpalić i wokół niego się ogrzać. Na sam koniec pobytu na Chrobaczej udało się też wejść do schroniska! Uczennicom bardzo podobała się wycieczka i niecierpliwie wyczekują kolejnej.