Uczniowie klasy 5 odwiedzili Teatr Lalek Banialuka w Bielsku-Białej i zajrzeli tam, gdzie widz zwykle nie ma wstępu.
Mogli z bliska zobaczyć, dotknąć i samodzielnie animować kukiełki, pacynki, marionetki i jawajki. Zwiedzili pracownię rzeźbiarską, szwalnię i malarnię, a przy okazji odkryli kilka ciekawostek, np. że lalki nie zawsze robi się z drewna, bo czasem lepiej sprawdza się… styropian!
Na scenie przekonali się, że ożywienie lalki wymaga wyobraźni, ale też precyzji, skupienia i współpracy. Dowiedzieli się też, że nad jednym spektaklem pracują nie tylko aktorzy, ale też rzeźbiarze, malarze, krawcy, szewcy, kompozytor i kostiumolog.
A na koniec powód do dumy: polska sztuka lalkarska jest ceniona na całym świecie, a jej ważna część narodziła się właśnie w Bielsku-Białej!














